Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej :: And all that will be left are the stories we have told

O AUTORCE



kontakt:
balcanicus[at]gmail.com

Blog > Komentarze do wpisu
Bośnia bierze kulturę głodem
Od miesięcy nie wypłącają pensji, nie mają z czego zapłacić za prąd, o ogrzewaniu ich pracownicy już dawno zapomnieli -  tak wygląda sytuacja najważniejszych instytucji kultury w Bośni i Hercegowinie tej zimy. Właśnie zamknięto Muzeum Historyczne, na krawędzi bankructwa są Muzeum Narodowe i Biblioteka Narodowa, których w listach otwartych do władz bronią naukowcy, literaci i wybitni mieszkańcy BiH różnych profesji. Wcześniej swoje podwoje zamknęła już Bośniacka Galeria Sztuki.

Takie wiadomości bardzo mnie smucą, bo uwielbiam Sarajewo. Ma w sobie urok miasta ciekawego, zagadkowego, inspirującego, a zarazem w jakimś sensie prowincjonalnego, gdzie rytm życia nie jest aż taki szybki. Kwintesencją Sarajewa jest Baščaršija, historyczne centrum miasta, które od czasu powstania w XV wieku pełniło fukncję otomańskiego bazaru. Dziś tę niegdyś gwarną plątaninę uliczek wypełniają sklepy z pamiątkami, zakłady jubilerskie, ale i małe warsztaty rzemieślnicze, których próżno szukać w centrach innych europejskich stolic.


Sarajewo, Baščaršija i jej symbol - studnia Sebilj, fot. A.Skieterska

Patrzenie na politykę kulturalną, która polega na doprowadzaniu instytucji kultury do ruiny jest przykre  także dlatego, że muzea, galerie i ich często skomplikowane losy są żywym dowodem na wilonarodowość Bośni i Hercegowiny, tak niewygodnym dla wszelkich nacjonalistów...

Jednym z takich miejsc, które różne osoby w BiH kłuje w oczy jest wybudowana za czasów austro-węgierskich Vijećnica, dawny ratusz miejski. W budynku, który stał się jednym z architektonicznych symboli Sarajewa od 1949 roku mieści się Biblioteka Narodowa.


Biblioteka w 2007 roku, jeszcze przed remontem, fot.A.Skieterska

W nocy z 25 na 26 sierpnia 1992, w czasie oblężenia Sarajewa przez Serbów, budynek został przez nich ostrzelany, a zbiory w 90 procentach uległy spaleniu. W płomieniach przepadły dwa miliony woluminów. Historia ich ratowania i odbudowy bibioteki jest jednak niemal tak skomplikowana, jak historia Bośni. Pogmantwane losy Vijećnicy wspaniale opisał Konstanty Gebert w jednym z rodziałów swej książki "Dziesięć dni Europy" (Świat Książki, 2004). Fragmenty jego reportażu pt. "Z dymem" możecie przeczytać tu.

Po zakończeniu wojny w Bośni temat odbudowy biblioteki wywoływał gorące dyskusje. Jedni uważali, że budynek trzeba przywrócić do życia, inni twierdzili, że będzie lepiej, gdy nieodbudowany, wypalony i ostrzelany będzie przypominał o okrucieństwie wojny. Ostatecznie w 2009 roku ruszyła odbudowa.

Biblioteka w 2009 roku, w czasie odbudowy, fot.A.Skieterska

Dziś biblioteka działa, ale grozi jej zamknięcie z przyczyn ekonomicznych. Od szóstego stycznia nie ma w niej ogrzewania, lada dzień zostanie odcięty prąd. Apele bibliotekarzy, naukowców i znanych mieszkańców Sarajewa pozostają bez odpowiedzi. We znaki daje się też strukrura administracyjna Bośni i Hercegowiny i fakt, że na poziomie ogólnokrajowym nie istnieje ministerstwo klutury. Takie instytucje działają tylko na poziomie dwóch części federacyjnego kraju, czyli Federacji Bośni i Hercegowiny oraz Republiki Serbskiej. Vijećnica ma jednak problem z dotacjami z tych instytucji, bo jest instytucją ogólnokrajową, czyli w przypadku BiH, niemal niczyją.
Jeśli po kilkuletniej odbudowie biblioteka zamknie swe podwoje, będzie można tylko stwierdzić, że chichot historii bywa bardzo głośny...

czwartek, 16 lutego 2012, skieterska

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/17 11:32:23
też uwielbiam Sarajewo... co się jeszcze zmieni, zanim znów tam zawitam...?
-
2012/02/18 11:15:29
Mimo wszystko mam nadzieję, że ten kulturalny kryzys się skończy i nie będzie tak tragicznie.
-
Gość: BeHar, 78.9.31.3*
2012/02/19 11:06:28
Brandzia pomoże:)
-
Gość: Kosowo to Serbia, 77-254-249-185.adsl.inetia.pl
2012/02/22 19:56:51
za to meczety rosną...
-
Gość: BeHar, 78.9.31.3*
2012/02/23 09:22:39
Oj, nie tylko meczety... w ogóle "architektura sakralna" w BiH kwitnie i "religie" wsystkie tsy:)