Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
Blog > Komentarze do wpisu
Książkowe lekcje Ismaila Kadare

W dniu śmierci bardzo przeze mnie cenionego i lubianego Sławomira Mrożka (1930-2013), przy którego "Miłości na Krymie" czy "Tangu" śmiałam się wiele razy widząc nas wszystkich w krzywym zwierciadle, na "Oku" mogę napisać tylko o najwybitniejszym i najbardziej znanym współczesnym pisarzu albańskim - Ismailu Kadare. Zbierałam się zresztą do tego od dawna i czas nadrobić zaległości, póki ten urodzony w 1936 roku prozaik wciąż tworzy. 

Aby przeczytać jego słynną "Krew za krew" kilka lat temu pobiłam swój rekord cenowy na Allegro. Nie było wyjścia, gdyż tę cienką i dość niewielką pod względem rozmiaru książkę po raz pierwszy i ostatni w Polsce "Czytelnik" wydał w 1988 roku. Nie znam jednak lepszej pozycji, która w pigułce opowiadałaby o tym, czym jest wywodzący się z XV wieku albański kodeks  prawa zwyczajowego "Kanun", zwany też "Kodeksem księcia Dukagjini" (od nazwy władcy, który panował wówczas na ziemiach albańskich), jak wyglądają wendety oraz jak zasada "krew oddana, krew odebrana" bywa wciąż realizowana w praktyce. Z tych powodów chciałam ją mieć w swojej bibliotece.

To z tej książki pochodzi zdanie, które świetnie oddaje charakter bałkańskich narodów. Opisując wizytę głównego bohatera Gjorga w karczmie Kadare napisał o nim, że: "przysłuchiwał się rozmowom ludzi, którym, ku jego zdziwieniu, mogło brakować chleba i soli w torbie, ale nigdy nie brakowało opowieści". Za te opowieści lubię właśnie bałkańskie włóczęgi.

Ismail Kadaré gano el premio Principe de Asturias de las LetrasIsmail Kadare, fot. Fabricio Calderón/Flickr 

Kadare, kilkakrotnie wymieniany wśród kandydatów do Nobla, urodził się na Południu Albanii, w pięknej zabytkowej Gjirokastrze, która w 2005 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO (w tym samym mieście urodził się też zresztą wieloletni albański dyktator Enver Hodża). Dziś mieszka we Francji i Albanii.

Z jego bogatego dorobku tylko niewielka część ukazała się w języku polskim, ale po około 20 letniej przerwie nasze wydawnictwa (np. Pogranicze, Świat Książki, Znak) powoli nadrabiają zaległości. Szczególnie polecam dwuczęściową serię wydaną przez "Świat Książki", na którą składają się: "Córka Agamemnona" i będący jej kontynuacją "Następca". Obie te książki powinien przeczytać każdy, kto interesuje się Bałkanami, totalitaryzmem, polityką lub też pracuje w korporacji. Przydadzą się każdemu, kto musi funkcjonować w dużym zbiorowisku ludzkim. Lektura pozbawia wielu złudzeń, pozwala także odkryć podobieństwa tam, gdzie nie zawsze się ich spodziewamy.

"Następca", poza tym, że jest pierwszorzędną literaturą, jest także najbardziej związaną z Polską książką Kadare, jego akcja zaczyna się bowiem dokładnie 13 grudnia 1981 roku, gdy w naszym kraju wybucha stan wojenny, przywoływany zresztą w tej powieści. Książka opowiada o komunistycznej Albanii, ale choć jej tłem jest Tirana, treść wciąż pozostaje bardzo uniwersalna. 

Serię tę i kilka innych książek Ismaila Kadare przełożyła na polski z albańskiego Dorota Horodyska, jedyna w naszym kraju tłumacza, która tłumaczy książki albańskich pisarzy z oryginału, a nie z języka francuskiego czy angielskiego. Cieszę się, że mamy w kraju choć jedną taką osobę!

Ismail Kadaré en Oviedo

Ismail Kadare w hiszpańskim Oviedo, fot. El Comercio Digital/Flickr

Poza wspomnianymi już pozycjami poznawanie prozy Ismaila Kadare warto rozpocząć od "Generała Martwej Armii", który przyniósł pisarzowi światową sławę, a dziś w Polsce można go kupić tylko na internetowych aukcjach (wyd. 1984). Jeśli w wakacje macie więc trochę więcej czasu, warto pośledzić serwisy aukcyjne i półki księgarskie, bo wznowień tego, co wyszło w ciągu ostatnich pięciu lat, pewnie znów doczekamy się za dekadę czy dwie. Chyba, że wcześniej ktoś wyda te pozycje jako e-booki i będziemy mogli bez ograniczeń czytać Kadarego na czytnikach, których jestem wielką zwolenniczką.

A przy okazji z przyjemnością odnotowuję, że w sierpniu minęło sześć lat odkąd spotykamy się na tym blogu. Bałkany wciąż mnie fascynują, więc jest szansa na kolejne lata blogowania. Wiernym czytelnikom dziękuję za regularne komentarze, które zachęcają do pisania, a nowych zapraszam do ponownych odwiedzin.

czwartek, 15 sierpnia 2013, skieterska

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/08/16 10:42:38
Albania i jej kultura jest tak mało znana w Polsce, że znakomicie się stało, że wspomniałaś o tym pisarzu. Będzie to też zachęta, by dowiedzieć się o nieznanym europejskim skrawku..
-
2013/08/16 20:49:49
Niestety niewiele wskazuje na to, że będzie znana bardziej. Na popularyzację wybitnych bałkańskich pisarzy też nie ma co zbytnio liczyć. Chyba, że w takich miejscach jak "Oko na Bałkany". Czemu jestem sceptyczna? Maleńka książeczka "Krew za krew" (1988 r.), o której piszę wyżej, ma dawnym zwyczajem podany nakład - 20 320 egzemplarzy. Dziś duże polskie wydawnictwa książki z reportażami świetnych autorów wydają w nakładzie... 5 000 egzemplarzy. Nadzieją są e-booki, więc trzymam kciuki za obniżkę VAT :)
-
Gość: haxhi, *.play-internet.pl
2013/10/08 19:57:26
Juź jest w sprzedaźy nowa ksiaźka Ismail Kadare "Wypadek" tlumaczone przez Dorotę Horodyską

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany