Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
Blog > Komentarze do wpisu
Gorąca jesień na Bałkanach i jeszcze bardziej emocjonujący spis powszechny w Bośni

Wybory samorządowe w Kosowie, protesty studentów w Bułgarii, Karadżić, który "nie miał pojęcia o egzekucjach w Srebrenicy" to tylko niektóre ważne bałkańskie wiadomości z ostatnich dni. Wszystkie te sprawy czekają jednak na razie na swoje rozstrzygnięcia, napiszę więc kilka zdań o zakończonym właśnie spisie powszechnym w Bośni i Hercegowinie. Będzie on wpływał na sytuację w tym kraju przez najbliższe lata.

Na Bałkanach spisy powszechne od dawna mają duże polityczne znaczenie. Po wojnach bałkańskich z lat 90. XX wieku, gdy wiele osób zginęło lub zostało przesiedlonych, tak bardzo obawiano się ich skutków, że w ogóle zaniechano ich przeprowadzania. W Bośni i Hercegowinie spisu nie było od 22 lat. W końcu, po bardzo długich negocjacjach dotyczących m.in. treści pytań o narodowość, wyznanie czy język ojczysty, w 2013 roku spis się odbył. Jeśli jego nieoficjalne wyniki się potwierdzą, niełatwy system rządzenia Bośnią i Hercegowiną, oparty na równouprawnieniu trzech tworzących kraj narodowości - Bośniaków (bośniackich Muzułmanów), Serbów i Chorwatów - może się jeszcze skomplikować.

Media w BiH powołując się na swoje źródła donoszą, że według zakończonego właśnie spisu populacja kraju w porównaniu do stanu sprzed 1992 roku zmniejszyła się o ok. 600 tys. mieszkańców i wynosi 3,8 mln osób, z czego - według niepotwierdzonych doniesień - 54 proc. stanowią dziś Bośniacy (bośniaccy Muzułmanie), 32,5 proc. Serbowie i 11,5 proc. Chorwaci. Przed 1992 rokiem według danych spisowych Muzułmanów było ok. 10 proc. mniej.

Na zdjęciu wzgórza wokół Sarajewa. Ponad 20 lat od wybuchu wojny w Bośni wiele zniszczonych w czasie jej trwania domów wygląda właśnie tak. Ich mieszkańcy zginęli lub też uciekli z kraju. Fot. Agnieszka Skieterska

Choć zbieranie danych zakończyło się 15 października, to w miniony weekend zaczęło się sprawdzanie czy spis został przeprowadzony prawidłowo. Weryfikowane będą odpowiedzi ok. 50 tys. osób w ponad 16 tys. gospodarstw domowych. Wszystko po to, aby wyniki nie budziły zbyt dużych emocji i przez możliwie największą część mieszkańców BIH zostały uznane za wiarygodne. Takiego efektu nie udało się np. osiągnąć w 2011 roku, podczas przeprowadzania spisu w Kosowie, który został częściowo zbojkotowany przez Serbów i inne mniejszości narodowe, przez co do jego wyników trzeba podchodzić z rezerwą.

Cała procedura kontrolna w Bośni potrwa do 10 listopada, a oficjalne wyniki spisu powszechnego mają być znane najpóźniej do 15 stycznia, choć nie jest wykluczone, że zostaną ogłoszone jeszcze w tym roku.

środa, 06 listopada 2013, skieterska

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany