Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
Blog > Komentarze do wpisu
Bałkany od podszewki, czyli dyplomacja od kuchni i w terenie

Dwa filmy o Bałkanach startują w tegorocznym konkursie filmów dokumentalnych na rozpoczynającym się dziś 54. Krakowskim Festiwalu Filmowym. Przybliżający bałkańskie problemy węgierscy "Mediatorzy" i duńska "Wyższa konieczność" pokazują, jak ciężko rodzą się dyplomatyczne porozumienia i jak światowa polityka puka do naszych drzwi, nawet gdy tego nie planujemy. Oba dokumenty są zdecydowanie warte zobaczenia.

Duszny gabinet w Brukseli, w nim brytyjski dyplomata i strateg Robert Cooper, bohater filmu "Mediatorzy", reprezentujący Unię Europejską w pierwszych w historii bezpośrednich rozmowach między Serbią a Kosowem, które rozpoczęły się 8 marca 2011 roku, trzy lata po ogłoszeniu niepodległości przez kosowskich Albańczyków.

Przy stole w pokoju Coopera, po wielu rundach negocjacji, od kilku godzin trwają końcowe rozmowy między wicepremier Kosowa Editą Tahiri i Borko Stefanoviciem, reprezentantem rządu Serbii. Stawką jest szybkie przyznanie Serbii statusu kandydata do Unii Europejskiej i bliższa współpraca Kosowa z UE.

Reprezentanci Prisztiny i Belgradu walczą o każde słowo porozumienia, a duńska dokumentalistka Karen Stokkendal Poulsen towarzyszy im z kamerą w ważniejszych momentach. Zapis rozmów pokazuje pasjonujące kulisy dyplomacji. Nie łatwo je oddać w atrakcyjny dla widza sposób, ale Dunce to zadanie się udaje.

W filmie zabrakło mi tylko jednego - pokazania widzom, czemu porozumienie uzgodnione ostatecznie 24 lutego 2012 roku było istotne i co zmieniło, a przecież wśród ustaleń znalazło się wówczas sporo ważnych dla zwykłych ludzi spraw m.in.: wzajemne uznawanie dyplomów uniwersyteckich, uznanie przez Serbię kosowskiej kontroli celnej i kosowskiej reprezentacji w organizacjach regionalnych.


The Agreement/Forhandleren trailer UK subs
from Bullitt Film on Vimeo. 

Dokument "Mediatorzy" kończy się w chwili uzgodnienia tekstu pierwszego porozumienia między dwoma krajami, jednak przy tej okazji warto dodać, że w kwietniu 2013 roku Kosowo i Serbia podpisały drugi wspólny dokument, tzw. Porozumienie brukselskie, które było negocjowanie przez premierów obu krajów. Po jego podpisaniu Komisja Europejska zarekomendowała rozpoczęcie negocjacji akcesyjnych z Serbią (rozpoczęły się w styczniu 2014 r.) i prac nad umową stowarzyszeniową z Kosowem (proces zaczął się w październiku 2013 r.).

Z zupełnie innej perspektywy widzimy Bałkany i Unię Europejską w świetnym węgierskim dokumencie pt. "Wyższa konieczność". Viktor Oszkár Nagy i András Petrik opowiadają w nim historię pogranicza węgiersko-serbskiego, które dla przybyszów z Afganistanu, Mali czy Ghany staje się bramą do lepszego świata lub też barierą niemożliwą do pokonania, od której niczym od trampoliny odbijają się wracając po kilka-kilkanaście razy do Serbii i czekając na kolejną szansę.

Pastor Tibor Varga z jednym z imigrantów, kadr z filmu "Wyższa konieczność"

Imigranci, mimo zimy i trudnych warunków, próbują przedostać się z serbskiej Suboticy do węgierskiej miejscowości Röszke. Zmarzniętym i głodnym, koczującym w foliowych prowizorycznych namiotach pomaga węgierski pastor Tibor Varga mieszkający w Serbii. Z drugiej strony przeprawę na Węgry próbują uniemożliwić im tamtejsza wyposażona w kamery termowizyjne Straż Graniczna pilnująca granicy Unii Europejskiej, ale też Gwardia Obywatelska złożona z miejscowych ochotników z Röszke...

Trailer filmu "Wyższa konieczność" >>>

Oglądając film przypominały mi się historie z różnych zielonych granic, które widziałam- czy to w Bieszczadach, na pograniczu polsko-ukraińskim, czy w okolicach bośniackiego miasteczka Trebinje, gdzie wiedzie szlak przemytniczy z Czarnogóry. Wszędzie tam, pod osłoną nocy, rozgrywają się ludzkie dramaty, a mieszakańcy pobliskich miejscowości odczuwają skutki konfilktów zbrojnych czy przewrotów, które toczą się tysiące kilometrów od ich domów. Czasami ofiary tych wydarzeń dosłownie pukają do ich drzwi, często w letnich strojach w środku zimy lub na skraju wyczerpania.

Autorzy filmu nie oceniają czyja postawa - pastora czy gwardzistów-ochotników - jest lepsza. Zwracają jednak uwagę na problem coraz większej liczby imigrantów, którzy szukają w Europie schronienia i na to, w jaki sposób UE próbuje sobie z nimi poradzić. Rocznie w Unii Europejskiej - jak podają węgierscy dokumentaliści - odnowtowuje się ok. 100 tys. prób nielegalnego przekroczenia granic Wspólnoty. Granicę serbsko-węgierską dziennie próbuje pokonać ok. 100 osób.

54. Krakowski Festiwal Filmowy trwa do 1 czerwca. 

 

Sprawdź projekcje "Mediatorów" i "Wyższej konieczności".

Zobacz opisy wszytkich filmów 54. Krakowskiego Festiwalu Filmowego >>>

niedziela, 25 maja 2014, skieterska

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany