Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
Blog > Komentarze do wpisu
Rumuńska Bukowina - kraina serafinów i malowanych klasztorów

Serbia ma już nowy rząd, na którego czele 27 kwietnia stanął Aleksandar Vučić, niegdyś stronnik Slobodana Miloszevicia, potem członek nacjonalistycznej Serbskiej Parti Radykalnej (SRS), druh obecnego prezydenta kraju Tomislava Nikolicia, a teraz przywódca zwycięskiej Serbskiej Partii Postępowej (SNS), ale tym razem to nie Belgrad będzie w centrum uwagi. Dziś zapraszam do Rumunii. Tam, pośród wzgórz Bukowiny, z dala od polityki, ale dzięki unijnym funduszom, pięknieją średniowieczne malowane monastyry. Jeśli nie macie planów na czerwcowy weekend, kierunek bukowiński warto rozważyć!

Kiedy grubo ponad dekadę temu po raz pierwszy zawitałam na Bukowinę, nie miałam wątpliowści, że to nie tylko jeden z nejciekawszych regionów Rumunii, ale także całej Europy Środkowo-Wschodniej. Mozaika kultur, narodów, języków i religii. Do dziś fascynująca.

Patrząc na freski zdobiące z zewnątrz ściany tamtejszych pięknych malowanych klasztorów, np. w Suczawie, Worońcu, Moldowicy czy Humorze, przedstawiające zatroskanych prawosławnych świętych, anioły stąpające po "drabinie bytów" i główki uskrzydlonych serafinów, trudno nie zastanawiać się nad tym, jak zdolnymi artystami byli ich średniowieczni autorzy. Do dziś zadziwia też intensywność barw malowideł.

Ściany monastyru w Suczawie (na liście UNESO), fot. Agnieszka Skieterska

Dzieła wymagają jednak renowacji i tej pomaga Unia Europejska. Dzięki 3 mln euro unijnej dotacji odnowiony zostanie przepięknie położony i ważny dla Rumunów monastyr w Putnej, którego budowę ukończono w 1481 roku. Jego fundatorem był słynny hospodar mołdawski i uznawany za najwybytniejszego władcę średniowiecznej Mołdawii Stefan III Wielki, który także w tym miejscu jest zmarł i został pochowany. Dziś do Putnej szczególnie dużo osób pielgrzymuje 2 lipca, z okazji święta Stefana, który w 1992 roku został kanonizowany przez rumuńską cerkiew prawosławną. Data ta przypomina moment śmierci Stefana, który umarł 2 lipca 1504 roku, prawdopodobnie w wyniku otrucia. 

 Klasztor w Putnej, fot. Agnieszka Skieterska

A skoto już o dniach świętych mowa, to dziś na Bałkanach, szczególnie w Serbii, obchodzony jest Đurđevdan, czyli dzień świętego Jerzego, patrona m.in. Słowian. Święto to symbolicznie rozpoczyna także wiosnę.

Nawet jeśli nie znacie tego święta, to pewnie dzięki Kayah słyszeliście piosenkę "Đurđevdan" zespołu Bielko Dugme:

wtorek, 06 maja 2014, skieterska

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/05/06 20:35:19
Sam jużnie wiem czy wolę oglądać zabytki przed renowacją czy po... Czasami taki odnowiony średniowieczny cud aż "ocieka" nowością po renowacji i nie zawsze fajnie to wygląda.
-
2014/05/07 18:38:40
@panhoryzontu: fakt, różnie bywa. Mam jednak nadzieję, że o swoje najwspanialsze zabytki Rumuni zadbają. Swoją drogą są kraje, w których zabytków z roku na rok przybywa, bo to co kiedyś rozwalono, dziś odbudowuje się od zera często w pokracznej formie. Ostatnio doświadczyłam tego w Chinach, wcześniej np. w Uzebkistanie.

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany