Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
niedziela, 02 marca 2014
Serbowie przesniosą szczątki Nikoli Tesli

Urna ze szczątkami wybitnego naukowca i wynalazcy Nikoli Tesli, dzięki któremu możemy np. transportować energię na odległość, zostanie przeniesiona z belgradzkiego muzeum jego imienia  do cerkwi św. Sawy, najważniejszej świątyni w serbskiej stolicy. Taką decyzję w piątek podjęli przedstawiciele serbskiej cerkwi prawosławnej, władz Belgradu i rządu. W muzeum prochy Tesli znajdowały się od 1957.

Mimo wielu pobytów w Belgradzie, między jednymi a drugimi wyborami lub też innymi ważnymi wydarzeniami politycznymi, na zwiedzanie zawsze miałam bardzo mało czasu. Muzeum Nikoli Tesli, choć kilka lat temu dalekie od nowoczesności, musiałam jednak zobaczyć. Po pierwsze dlatego, że zawsze podziwiałam wielkiego wynalazcę, po drugie dlatego, że biografia Tesli jest typowo bałkańska - o to czy był bardziej Serbem czy Chorwatem spór trwa do dziś i byłam ciekawa jak ugryziono ten problem w muzeum. Po wizycie wiedziałam już, że przynajmniej kilka lat temu ugodowo przedstawiany był tam jako naukowiec jugosłowiański.

Muzeum Nikoli Tesli w Belgradzie, fot. Agnieszka Skieterska

Teraz Serbowie przenoszą szczątki Tesli do najważniejszej świątyni Belgradu i wystawią mu tam także pomnik, co poza wymiarem symbolicznym, ma też znaczenie w sporze o tożsamość naukowca. Tesla spocznie bowiem w miejscu, gdzie znajduje się pomnik postaci o szczególnej roli w serbskiej historii - legendarnego Jerzego Czarnego (1768-1817), czyli Đorđe Petrovicia, znanego na Bałkanach jako Karađorđe, przywódcy pierwszego serbskiego powstania antytureckiego (1804-13) i założyciela serbskiej dynastii Karađorđeviciów. Patronem ogromnej katedry jest św. Sawa, średniowieczny założyciel serbskiej cerkwi prawosławnej żyjący na przełomie XII i XII wieku.

Budowana przez wiele lat cerkiew, uznawana za największą prawosławną świątynię na świecie, stoi w miejscu, w którym według legendy prochy św. Sawy w XVI wieku spalili Turcy.

Dokładnej daty przenosin urny z prochami Tesli nie ustalono, ma się to jednak odbyć niezwłocznie po załatwieniu wszystkich formalności. O samej ceremonii na pewno kiedyś napiszę, bo przypuszczam, że Serbia nada temu wydarzeniu bardzo elegancką oprawę.

Budynek Muzeum Nikoli Tesli w Belgradzie, fot. Agnieszka Skieterska 

Przy okazji polecam Wam mój dawny wpis blogowy, o akcji zbierania funduszy na muzeum Tesli w Nowym Jorku, a dokładniej na Long Island. Ma szasnę znacznie wyprzedzić to belgradzkie.

poniedziałek, 17 lutego 2014
Kosowo niepodległe od 6 lat

Sześć lat temu, jako reporterka "Gazety Wyborczej", relacjonowałam ogłoszenie niepodległości przez Kosowo. To były niezwykłe, pełne emocji dni. Siedemnastego lutego 2008 roku w Prisztinie mróz ostro dawał w kość. Przy temperaturze -15 stopni ulice jednak tańczyły, a my, reporteży, pracowaliśmy na najwyższych obrotach. Zmęczenia się nie czuło.

Po tamtym czasie pozostały mi przyjaźnie, sporo materiału, który kiedyś mam jeszcze nadzieję wykorzystać i radość, że obserwowałam te wydarzenia z bliska. Zamiast podsumowania sześciu lat niepodległości Kosowa (oceny z dawniejszych lat, które pozostają aktualna znajdziecie np. tu) ciekawa informacja z tego roku. Otóż kosowscy Albańczycy postanowili po raz kolejny w oryginalny sposób pomalować ustawiony w centrum Prisztiny w lutym 2008 roku napis "Newborn". 

Napis "Newborn" 17 lutego 2008 roku, fot. Agnieszka Skieterska

Niemal każdy, kto w chwili ogłoszenia niepodległości był w stolicy Kosowa, podpisał się na tym elemencie miejskiego krajobrazu. Tej nocy robili to wszyscy.

Rok temu napis pomalowano we flagi krajów, które uznały niepodległość Kosowa. W ostatnią sobotę został przemalowany w barwy maskujące. Jak "Newborn" wygląda w kamuflażu możecie zobaczyć tu >>>

piątek, 14 lutego 2014
Bałkański akcent na World Press Photo - triumf Serba

Wśród ogłoszonych dziś zwycięzców World Press Photo - poza Amerykaninem Johnem Stanmeyerem, którego świetne zdjęcie z Dżibuti zostało wybrane fotografią roku - w prestiżowej kategorii "Spot News" pierwszą nagrodę za reportaż zdobył Serb Goran Tomašević (ur. 1969), pracujący dla Reutersa. Obecnie fotograf agencji w Afryce. W edycji 2014 zwyciężyły jednak jego wstrząsajace zdjęcia z Syrii. 

Fotografie serbskiego reportera uhonorowane na World Press Photo 2014 znajdziecie tu >>>

Damaszek w Syrii, jedno ze zdjęć Gorana Tomaševicia nagrodzonych w World Press Photo, źródło:http://blogs.reuters.com/photographers-blog/files/2013/01/RTR3D5NB.jpg

Światem tego pochodzącego z Belgradu fotografa jest wojna. Od 20 lat dokumentuje konflikty m.in. w Iraku, Afganistanie, na Bałkanach, w Egipcie, Syrii. Przegląd jego najlepszych prac i emocje, które towarzyszą reporterowi na codzień możecie zobaczyć w materiale Reutersa. 

Galeria 100 najlepszych zdjęć Gorana Tomasevicia >>> i jego blog tu.

W tegorocznym konkursie World Press Photo o nagrody walczyło prawie 100 tys. zdjęć i ponad 5,7 tys. fotografów. Wśród wyróżnionych autorów z krajów bałkańskich, a konkretnie z Bułgarii pochodzi jeszcze zdobywaca drugiej nagrody za sportowe zdjęcie pojedyncze Anastas Tarpanov, który w niezwykle malarski sposób sportretował kite narciarza na Witoszy. Wyróżnienia w różnych kategoriach otrzymali też trzej Polacy: Maciej Nabrdalik, Andrzej Grygiel i Kacper Kowalski.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 97
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Zakładki:

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany