Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
niedziela, 20 listopada 2011
Bałkańska muzyka w Warszawie :: Jedna Europa - Wiele Kultur
Jeśli nie macie planów na niedzielny wieczór, to dziś (20.11) warto wybrać się do warszawskiego Muzeum Etnograficznego (ul. Kredytowa 1), gdzie będzie można posłuchać bułgarskich pieśni, a także muzyki z innych krajów bałkańskich. Początek imprezy o godz. 18.00, wstęp wolny.

W ramach Muzycznego Przeglądu Stolic Europejskich Jedna Europa - Wiele Kultur będzie można odbyć muzyczną i filmową podróż do Sofii.

Wystąpią bułgarski zespół Eva Quartet i polski zespół Balkan Sevdah.

Eva Quartet śpiewa tradycyjne bułgarskie pieśni a cappella. Muzyki tej nie słucha się tak lekko jak bałkańskich hitów pop czy rock, ale płynie z niej piękno, jakiego nie dostarcza żaden inny gatunek. Polecam.

 

Balkan Sevdach gra muzykę inspirowaną tradycjami narodów Półwyspu Bałkańskiego. Zespół ma na koncie trzy płyty i sporo koncertuje w Polsce, więc warto zaglądać na ich stronę www.balkansevdah.art.pl. Jeśli chcecie dobrze pobawić się przy bałkańskich rytmach, ich koncerty to gwarantują :)


W trakcie imprezy odbędzie się też projekcja filmu dokumentalnego pt. "Czyja jest ta pieśń" (1970), który pokazuje, że mimo wielu różnic jest część dziedzictwa kulturowego, która łączy wszystkie bałkańskie narody.

czwartek, 22 kwietnia 2010
Sztuka? Sprawdzam, w Zachęcie!

Pod jednym z ostatnich postów wywiązała się dyskusja o tym, czy mieszkańców krajów post-jugo obchodzi to, co dzieje się w Polsce, a Polaków to, co na Bałkanach. To oczywiście pytania bez jednoznacznych odpowiedzi, bo zawsze będą tacy, którzy się interesują i tacy, którzy mają w nosie.

Tym, którzy świata, także tego bałkańskiego, są jednak ciekawi polecam wystawę w warszawskiej galerii "Zachęta" pod zmyślnie przełożonym z angielskiego tytułem "Płeć?Sprawdzam!" (oryg. Gender Check).

Wystawa jeszcze przed otwarciem wywołała sporo szumu, bo niby skandalizująca, obrazoburcza itd. Może i tak, ale przede wszystkim to okazja, by pooglądać trochę współczesnej sztuki z Europy Środkowo-Wschodniej i Południowej, od Bałkanów po Rosję. A że kuratorką tego przedsięwzięcia jest mieszkająca od lat w Berlinie Serbka dr Bojana Pejić, to reprezentacja bałkańska jest w Zachęcie wyjątkowo liczna i ciekawa.

Ponieważ nie należę do osób, które chorwackich czy albańskich malarzy współczesnych wymieniają dziesiątkami z głowy, wiele nazwisk odkryłam dla siebie dopiero w "Zachęcie". Ilość artystów biorących udział w wystawie (ponad 200), a także rozmiar ekspozycji są imponujące. W Warszawie można zobaczyć prace z 24 krajów Europy, które po 1989 roku wyzwoliły się z komunizmu.

Kilka pomysłów artystycznych, bo często są to bardziej pomysły czy projekty niż "dzieła" w klasycznym rozumieniu, bardzo mi się spodobało. Jednym z nich był projekt Serbki Tanji Ostojić (ur. 1972) pt. "Szukam męża z paszportem UE". Artystka dała ogłoszenie takiej treści i szukała kandydatów w całej unijnej Europie. Czym się projekt zakończył, przekonacie się w "Zachęcie". Powiem tylko, że moim zdaniem skutecznie zwraca uwagę na problem handlu żywym towarem, który dotyka wiele kobiet w postkomunistycznej części kontynentu.

Na uwagę zasługuje wielu autorów prezentowanych w Zachęcie, ale na pewno muszę wspomnieć o bardzo charakterystycznych, utrzymanych w warholowskim stylu pracach młodego Albańczyka z Kosowa Drena Maliqi (ur. 1981). Niestety, jedna z nich, choć wywołała na Bałkanach spore zamieszanie, jest w Warszawie beznadziejnie opisana i polski widz nie ma szans dowiedzieć się ani słowa o tym, kogo praca przedstawia i że wzbudziła wielkie emocje.

A chodzi o ten poster przedstawiający słynne zdjęcie Adema Jashariego.

Adem Jashari, narodowy bohater Albańczyków z Kosowa uważany przez Serbów za terrorystę, był bohaterem mojego reportażu pt. "Kosowo ma swego Che Guevarę" , nie będę się więc dziś o nim rozpisywać.

W każdym razie o tym, jakie Jashari budzi emocje niech świadczy fakt, że gdy w 2008 roku, na 10 dni przed ogłoszeniem niepodległości przez Kosowo na wystawie sztuki w Belgradzie zawisło dzieło Drena Maliqi, nacjonaliści zrobili z nim właśnie to:  

 Foto: Getty Images

W Warszawie Jashari wisi sobie spokojnie obok bliźniaczego plakatu z podobizną Elvisa Presley'a :)

Więcej nie zdradzam, ale do odwiedzin gorąco namawiam. Nie wiadomo kiedy następnym razem tyle współczesnej bałkańskiej sztuki będzie można zobaczyć w Polsce!

Przeciwnikom eksperymentów w sztuce od razu powiem, że nie wszystkie prace im się spodobają. Mnie też niektóre wydały się wytworami z dorabianą na siłę "warstwą artystyczną", ale nie zmienia to mojej generalnie bardzo pozytywnej opinii o wystawie, która do Warszawy przyjechała z wiedeńskiego Museum Modern Kunst Ludwig Stiftung Wien (MUMOK).

Gdyby ktoś z Szanownych się wybrał, proszę o opinie o wystawie.

Wystawę "Płeć? Sprawdzam! Kobiecość i męskość w sztuce Europy Wschodniej" można oglądać w Narodowej Galerii Sztuki "Zachęta" do 13 czerwca 2010 roku.

poniedziałek, 15 czerwca 2009
Demoludy 2009 - bałkański wrzesień w Olsztynie

Trwa wielkie planowanie wakacji, więc chcę Wam podsunąć pomysł na wrześniowy weekend lub nawet cały tydzień na Mazurach. Olsztyn to dla mnie przede wszystkim  "Spotkania Zamkowe", ale w tym roku szykuje się tam ciekawa impreza teatralna związana z Bałkanami. W czasie festiwalu teatralnego DEMOLUDY (14-19 września) będzie można zobaczyć teatry z Serbii, Chorwacji, Bośni i Hercegowiny, Słowenii, Polski i to w ciekawym repertuarze!

Kto chce wiedzieć więcej, niech kliknie na poniższy baner :) Polecam!

A olsztyńskim DeMoLuDom dzięki za cynk!

 
1 , 2 , 3
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Zakładki:

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany