Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
piątek, 19 czerwca 2009
Winna tęsknota za Południem

Gdy u nas tak okropnie leje, czasem myślę sobie o Południu. Dziś akurat o Macedonii, kraju niezwykle przyjemnym dla miłośników wina. Tamtejsze trunki są dobre i tanie, a więc mają o jedną, zasadniczą zaletę więcej niż nasze wino, które jest tylko tanie ;)

Jakiś czas temu miałam okazję odwiedzić wytwórnię win Tikwesz (mac. Tikveš), jedną z najbardziej znanych w Macedonii. Po kilku pobytach w tym kraju i wizycie w winnych piwnicach mam kilka ulubionych win z Doliny Wardaru.

Dziś będzie o czerwonym półwytrawnym, znanym na całych Bałkanach, które nazywa się "T'ga za jug", czyli "tęsknota za Południem". Nazwa nie jest przypadkowa - taki sam tytuł nosił  poemat Konstantina Miladinova (1830-62) poety, slawisty i folklorysty, hmm no nie powiem, że macedońskiego, bo on sam uważał się za Bułgara, ale razem z bratem Dimitarem są też uznawani za twórców literatury macedońskiej... Ten bułgarsko-macedoński wątek to jednak temat na zupełnie inny wpis polityczno-historyczny, więc na razie go zostawmy. W każdym razie Miladinov napisał wiersz w czasie pobytu w Rosji, gdzie bardzo zatęsknił za Południem, czemu się zresztą nie dziwię.

T'ga, ze szczepu Vranec, ma piękny rubinowy kolor, czuć w niej maliny, rodzynki, posmak truskawek. Z tych ostatnich,  nie wiem do końca czemu, Macedończycy są szczególnie dumni i uważają, że ich truskawki są wybitnie dobre.

Piwnice wytwórni win Tikveš, fot. A.Skieterska

Produkowane od 1973 roku wino bardzo dobrze komponuje się grillowanym mięsem, bez którego trudno wyobrazić sobie bałkańską kuchnię oraz słonymi serami, które koniecznie trzeba kupić na bazarze, a nie w supermarkecie!  Wino jest przechowywane przez rok przed butelkowaniem. Choć należy do najtańszych w ofercie wytwórni Tikveš, ma bardzo dobrą markę wśród mieszkańców Macedonii, Serbii, czy Kosowa. W Macedonii butelka kosztuje ok.175 denarów, czyli niecałe 13 zł. Jeśli kiedyś dojadę do Macedonii samochodem, kupuję dwa kartony! Za jakiś czas polecę następne macedońskie trunki, bo moja macedońska lista winna jest dosyć długa :)

Więcej o winach Tikveš możecie poczytać tu: http://www.tikves.com.mk/Default.aspx?language=EN 

poniedziałek, 02 lutego 2009
Bałkańskie wina, czyli nie samą polityką człowiek żyje

Pisanie o Bałkanach poza oczywistymi zaletami - że ciekawe miejsce, kopalnia tematów, świetni ludzie - ma jeszcze jedną. Otóż tamtejsze trunki też są niezgorsze :) 

Wino ( i książki) to najczęstszy podarunek przywożony z moich bałkańskich podróży. Uwielbiam potem w domu otwierać butelkę z drugiego krańca Europy, czy świata. To tak jakby na chwilę wrócić w te miejsca. A skoro już tego i owego popróbowałam, czemu nie podzielić się wrażeniami z czytelnikami?

Zatem pora na nową kategorię na blogu - "Bałkańskie napitki". Nie tylko wina, bo o tych mocniejszych też może czasem wspomnę :) Niestety, większość z tych produktów jest dostępna wyłącznie na Bałkanach, ale są już pierwsze jaskółki w naszych sklepach i o tym też będę pisała! Acha, jeśli szukacie win za 100 czy więcej złotych, nie czytajcie tych opisów. Stosuję zasadę, że piję to, co lokalni mieszkańcy i wychodzę z założenia, że większą sztuką jest znalezienie dobrego wina za 20 zł, niż dobrego za 100 zł.

Na początek klasyka - czarnogórski czerwony wytrawny Vranac, a dokładniej Vranac pro Corde produkowany przez winnicę Plantaže.

Najpierw o odbiorze społecznym tego wina. A więc jeśli w Serbii, Kosowie, czy Bośni idzie się na kolację do znajomych i chce się przyjść z godnym trunkiem, to śmiało można wziąć ze sobą  butelkę Vranaca, znanego w całym regionie. Cena w Czarnogórze ok. 5 euro, w Serbii ok.6 euro (czyli prawie połowę tyle, ile całkiem smaczne inne lokalne wina!).

Co do smaku, to nie umiem go tak pięknie opisywać ja winni specjaliści, ale nutę leśnych owców w nim czuję. Do tego wino ma piękny, ciemnoczerwony kolor. Super pasuje do mięsnych bałkańskich specjałów i jak zapewnia producent hasło "pro corde" nie jest tylko pustym sloganem, bo Vranac w rosądnych ilościach dobrze robi naszemu sercu. Polecam!

O winach wytwórni Plantaže można poczytać na ich stronie http://www.plantaze.cg.yu/novisajt/en/indexs.htm 

Vranac pro Corde (nie mylić ze znacznie tańszym samym Vranacem) w Polsce  bywa w delikatesach i niektórych sklepach z alkoholami, niestety kosztuje ok. 40 zł.

| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany