Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
piątek, 03 czerwca 2011
Mladić po raz pierwszy przed trybunałem w Hadze
Były dowódca armii bośniackich Serbów generał Ratko Mladić po raz pierwszy stanął dziś przed sędziami Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. Zbrodni w byłej Jugosławii (ICTY). Potwierdził swoją tożsamość, ale nie ustosunkował się do stawianych mu 11 zarzutów. Zgodnie z oczekiwaniami poprosił o czas na zapoznanie się z dokumentami. Przewodniczący składu sędziowskiego Holender Alphons Orie odroczył więc pierwsze posiedzenie do 4 lipca.

Wcześniej jednak odczytał Mladiciowi skróconą wersję aktu oskarżenia, w którym główne zarzuty, to m.in. udział w ludobójstwie, udział w grupie o charakterze przestępczym, która chciała usunąć bośniackich Muzułmanów i Chorwatów z terytoriów zamieszkanych przez Serbów. W tym celu oskarżeni dopuścili się m.in. eksterminacji, morderstw, deportacji i przesiedleń. Do czynów tych doszło na terenie dzisiejszej Bośni i Hercegowiny, w tym w Srebrenicy i w czasie oblężenia Sarajewa.


Ratko Mladić w Hadze, 3.06.2011


W trakcie dzisiejszego posiedzenia Mladić, któremu grozi dożywocie, mówił z trudem, stwierdził, że jest śmiertelnie chory (jego serbski obrońca Miloš Šaljić twierdził, że ma raka), a na zapoznanie się dokumentami potrzebuje minimum dwa miesiące.

Choć za 30 dni stanie ponownie przed trybunałem i wówczas zostanie mu odczytany liczący 37 stron akt oskarżenia, na rozpoczęcie procesu przyjdzie poczekać znacznie dłużej.
Od złapania Radovana Karadżicia (w lipcu 2008 roku) do rozpoczęcia jego procesu mineło 15 miesięcy. W przypadku Mladicia nie powinniśmy raczej czekać aż tak długo, bo np. samo uaktualnienie aktu oskarżenia zajęło znacznie mniej czasu, a to ze względu na to, że wiele pracy prokuratura wykonała już  przygotowując dokumenty przeciwko Karadżiciowi.

Pytany o to, kiedy postepowanie może się rozpocząć główny prokurator haski Serge Brammertz oświadczył, że zależy to głównie od tego, jak dużo czasu na przygotowanie będzie potrzebowała obrona Mladicia.

Na razie oskarżony musi zdecydować, czy będzie go bronił zespół obrońców (wszystko na to wskazuje), czy też będzie bronił się sam, tak jak np. Slobodan Miloszević, czy Radovan Karadżić. Trzeba jednak pamiętać, że "samodzielna obrona" przed trybunałem to fikcja, bo nawet jeśli oskarżony się na nią zdecyduje trybunał daje duże środki na zespół prawników,  którzy wspomagają sądzonego. O tym jak to wygląda w przypadku Karadżicia pisałam trochę tu.

Sędzia Orie to najbardziej doświadczony z orzekających w ICTY. Ma dziesięcioletni staż w tej instytucji, to on sądził m.in. Slobodana Miloszevicia, Biljanę Plavsić, nadal bierze udział w procesie Vojislava Szeszelja. Poza Holendrem w składzie są też Niemiec Christoph Flügge  oraz pochodzący z RPA Bakone Justice Moloto.

Całe pierwsze posiedzenie ICTY z udziałem Mladicia, który po 16 latach ukrywania się został aresztowany 26 maja 2011 roku w Serbii, można zobaczyć tu.

Nim opiszę zarzuty stawiane Mladiciowi obiecuję, że następny wpis nie będzie miał nic wspólnego z Hagą i toczącymi się tam procesami ;-)
wtorek, 31 maja 2011
Mladić już w Hadze
Ratko Mladić wylądował właśnie w Holandii. Serbski smolot rządowy zabrał  go z Belgradu do Rotterdamu ok. godz. 17, a belgradzkie radio B92 jako pierwsze ogłosiło "Ratko Mladić u avionu za Hag".

Ekstradycja była możliwa po dzisiejszym odrzuceniu przez sąd w Serbii wniosku obrońcy Mladicia, który chciał powstrzymać, lub przynajmniej opóźnić, transfer byłego dowódcy bośniackich Serbów do Holandii, gdzie czeka go proces.


Pierwsze zdjęcie Mladicia opublikowane po jego zatrzymaniu przez serbski dziennik "Politika".

Tym samym sprawdziły się zapowiedzi serbskiego rządu o tym, że Maldić już na początku tygodnia zostanie przewieziony do aresztu Międzynarodowego Trybunału Karnego ds. Zbrodni w byłej Jugosławii (ICTY).

Mladić wylądował w Holandii niemal dokładnie 10 lat po tym, gdy trafił tam Slobodan Miloszević, którego ówczesna Jugosławia wydała 28 czerwca 2001 roku. Slobo zmarł 11 marca 2006 roku nie doczekawszy wyroku. Do Serbii wróciły jedynie jego szczątki. O tym, gdzie jest pochowany możecie przeczytać w jednym z moich archiwalnych wpisów. Prawdopodobnie taki sam los czeka Ratko Mladicia, który również ma niewielkie szanse, by wrócić do Serbii za życia.

Nim opiszę zarzuty stawiane Mladiciowi i skład sędziowski, który będzie go sądził, zapraszam na wycieczkę po areszcie w Scheveninge, gdzie będzie przebywał Mladić. Wystarczy kliknąć na poniższe zdjęcie. Uwaga! Trzeba chwilkę poczekać na załadowanie się filmu, komentarz po angielsku.

A więcej o samym Scheveninge możecie przeczytać w moim starym tekście w "GW", napisanym po ekstradycji Radovana Kradżicia.

Po przewiezieniu do Holandii Mladić stanie po raz pierwszy przed trybunałem maksymalnie w ciągu 48 godzin. Oczywiście nie będzie to jeszcze początek procesu (ten zacznie się najwcześniej za kilka miesięcy), ale aresztowany zostanie poinformowany o stawianych mu 11 zarzutach, wśród których są m.in. ludobójstwo, zbrodnie przeciwko ludzkości, prowadzenie czystek etnicznych. Potem prawdopodobnie nastąpi 30-dniowa przerwa na wniosek oskarżonego, bo ma on prawo o nią poprosić, a trybunał tradycyjnie wyraża na to zgodę.

Były generał Ratko Mladić został zatrzymany 26 maja w miasteczku Lazarevo, w Wojwodinie na północy Serbii.
niedziela, 29 maja 2011
Serbia po złapaniu Mladicia
Kilku czytelników "Oka" pytało, jak Serbowie reagują na aresztowanie Ratko Mladicia. Oczywiście są podzieleni. Według sondaży ponad połowa sprzeciwia się przekazaniu Mladicia do Hagi (51 proc.), a tylko 34 proc. popiera wydanie międzynarodowemu trybunałowi byłego dowódcy bośniackich Serbów. Gdy popatrzy się na rezultaty wyborów parlamentarnych z ostatnich lat, to wyniki sondażu nie dziwią.

Dziś z tego niezadowolenia skorzystała Serbska Partia Radykalna (SRS), wspierana przez kiboli (lub może należałoby powiedzieć kibole wspierani przez radykałów) i na godz. 19 zwołała w centrum Belgradu manifestację przeciwko ekstradycji Mladicia. Efekt - ok. 180 zatrzymanych i kilkudziesięciu rannych, czyli klasyczna rozruba, z kamieniami i koktajlami Mołotowa w roli głównej.

Ilość osób, jaką dziś udało się przyciągnąć SRS na demonstrację, nawet jeśli było ich 10 tys., moim zdaniem świadczy jednak o słabnącej pozycji tej partii.Radykałowie nie mobilizują już takich tłumów, jak przed laty,  z czego się cieszę.

Jak było w Belgradzie możecie zobaczyć tu:

Przy okazji nie mogę się jednak powstrzymać, by nie pokazać Wam, jak w ostatnich dniach widział całą sytuację Corax, który rysuje obrazki satyryczne dla serbskiego dziennika Danas.

Pierwszy rysunek pochodzi z 11 maja. Powstał tuż po tym, gdy główny prokurator haski Serge Brammertz (na rysunku jako szlaban), w swoim raporcie zganił Serbię za brak współpracy z Międzynarodowym Trybunałem ONZ ds. Zbrodni Wojennych w byłej Jugosławii (ICTY).



A ten został opublikowany 26 maja, w dzień po ujęciu Mladicia. Sam prezydent Serbii Boris Tadić niesie byłego generała do Brukseli.



Myślę, że oba rysunki całkowicie odpowiadają na pytanie, czy ujęcie Mladicia w dniu, gdy w Belgradzie gościła szefowa unijnej dyplomacji Catherine Ashton było przypadkiem :)

A w poniedziałek 30 maja 2011 Corax komentując złapanie Mladicia przypomina swój rysunek z 1996 roku, opublikowany jeszcze w gazecie "Nasa Borba". Ani Ratko Mladić, ani Radovan Karadżić nie uciekli jednak przed swymi ofiarami...



Skoro o Radovanie Karadżiciu mowa, to po przerwie jego proces znów rusza we wtorek 31 maja. Będzie to również pierwsze publiczne wystąpienie Kradżicia po ujęciu Ratko Mladicia. Ten ostatni natomiast według serbskich mediów ma być przewieziony do Hagi w poniedziałek lub we wtorek.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5
| < Kwiecień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Zakładki:

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany