Bałkański blog Agnieszki Skieterskiej, pisany od 2007 :: And all that will be left are the stories we have told
czwartek, 23 sierpnia 2007
Bułgarscy nacjonaliści maszerują

Brunatne koszule, czarne krawaty, łyse głowy - tak wyglądają członkowie Bułgarskiej Gwardii Narodowej. Chcą powstrzymywać „cygański terror”. Gwardię osiłków wymyśliła Bułgarska Unia Narodowa, ugrupowanie która określa się mianem „nowoczesnych nacjonalistów”. Moment powołania oddziałów nie jest przypadkowy. Kilka dni temu w Sofii doszło do dużych rozruchów między Cyganami, a Bułgarami w dzielnicy Krasna Poljana. Najpierw przez skinów został pobity nastoletni Rom, potem ok. 200 Cyganów uzbrojonych w noże i siekiery mściło się za to niszcząc m.in. kawiarnie, samochody i krzycząc „śmierć Bułgarom”. Policja pozostała bierna, bo jak kuriozalnie tłumaczył wiceszef MSW Kamen Penkow „interwencja w tej sytuacji byłaby niebezpieczna”.

”Gwardziści”

Starcia nacjonalistów z Cyganami, choć w Bułgarii nie są czymś wyjątkowym, ostatnio jednak się nasilają. Grupa pijanych chuliganów we wtorek na śmierć skopała 17-letniego Roma w podgórskim miasteczku Samokow. Chłopak szedł w nocy ze swymi znajomymi w samym centrum miejscowości, tam też doszło do napadu. Dzień później 1000 Cyganów wyszło na ulice w proteście przeciwko przemocy. W Samokowie od siedmiu lat niemal co roku w wyniku pobicia ginie Cygan. W Bułgarii mieszka ok. 650 tys. Romów, stanowią 9 proc. społeczeństwa, a ponad 70 proc. z nich nie ma pracy.

Po zamieszkach w Sofii lider nacjonalistów Bojan Raste ogłosił, że w obronie przed „cygańskim terrorem” powołuje swoje oddziały. Rekrutacja do gwardii rozpoczęła się w tym tygodniu. - Ochotnicy mają interweniować w czasie masowych rozruchów, podpaleń, powodzi i innych katastrof. Będzie chronić ludzi, a nie atakować - obiecuje Raste. Gwardzistami-wolontariuszami mają być „dobrze wytrenowani członkowie organizacji patriotycznych”, pełnoletni, poczytalni, oddani i odważni patrioci. Ich treningiem zajmą się byli wojskowi i członkowie służb specjalnych.

Mają być wysportowani, ideowi, poczytalni...

- Bezczynności państwa i policji zmusiła nas do stworzenia gwardii. To jedyne rozwiązanie, aby bronić życia, własności i rodzin obywateli - grzmiał lider Bułgarska Unii Narodowej. Ponad 30 takich patroli już powstało w największych miastach Bułgarii m.in. Sofii, Wielkim Tyrnowie i Płowdiwie. Nacjonaliści rozpoczęli też szeroką rekrutację. Rozdają ulotki, rozklejają plakaty, planują kampanię informacyjną w mediach. - Będziemy jak lokalni oficerowie ochrony, planujemy np. uczyć ludzi jak chronić majątek przed złodziejami- tłumaczy Raste.

A tak wyglądali ”wolontariusze” z Hitler Jugend

W Bułgarii propozycja nacjonalistów wywołała jednak jednoznaczne skojarzenia z czasami nazistowskimi. Obudziła strach wśród Cyganów, Żydów, Muzułmanów i Ormian. - Inicjatywy takie jak ta, mogą mieć nieobliczalne konsekwencje, a nawet zagrozić etnicznemu spokojowi- uważa organizacja bułgarskich Żydów „Shalom”. Wezwała do oficjalnego potępienia gwardii przez wszystkie instytucje, które mogą to zrobić. Przewodniczący parlamentu Georgi Pirinski w liście obiecał wczoraj Żydom, że dopilnuje, aby utworzenie gwardii zbadał parlament i podjął przeciwko tej inicjatywie wszelkie możliwe kroki. „Podzielam obawy w sprawie tworzenia takich formacji, które są sprzeczne z prawem i konstytucją Bułgarii” - napisał. Oburzony bojówkami nacjonalistów jest też minister spraw wewnętrznych Rumen Petkow

20:00, skieterska , Bułgaria
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 sierpnia 2007
Lecz dokąd można w cyrku żyć?

Z poetami jest jak z przyjaciółmi. Ot, czasem któryś ci się spodoba, nie wiadomo czemu. Zmnieniałam właśnie strunę w gitarze i aby ją naciągnąć wyjęłam stary śpiewnik. Otworzył mi się akurat na wierszu jednego z takich krakowskich poetów-przyjaciół. Poniżej wiersz Józefa Barana. Po niekończących się konferencjach prasowych, nagraniach, gwoździach, porażających dowodach, o których trąbi telewizja, wydał mi się aktualny aż do bólu... Z dedykacją dla PiS-u, LiS-u i PO-pisu, choć może szkoda dla nich wiersza...


Ballada o arenie cyrkowej

na koniec - rozwiązano teatr
więc cała w sztucznych ogniach teraz
kręci się arena cyrkowa
naszych czasów metafora

nic tu na pewno wszystko na niby
małpa jest cyrku idolem
karzeł podkręca szatańską korbkę
arena toczy się kołem

niczym piłeczki w palcach żonglerów
duszyczki nasze wirują wkoło
życie przestało być szt
u
i stało się sztuczką cyrkową

dwie siostry syjamskie: prawda kłamstwo
wbiegają w zwinnych podskokach
nikt nie odróżni jednej od drugiej
są w jednakowych trykotach

Bóg gdyby nawet w krzaku ognistym
pojawił się między nami
mówilibyśmy że to magik
kolejną sztuczką nas mami

lecz dokąd można w cyrku żyć
pytamy stojąc na głowie
słyszymy drwiący błazna śmiech
i to jedyna odpowiedź

poniedziałek, 20 sierpnia 2007
Cena zbrodni - Gotovina chce czekać na wyrok w domu

Chorwacki generał Ante Gotovina od grudnia 2005 r. siedzi w areszcie Międzynarodowego Trybunału ONZ ds. Zbrodni w b. Jugosławii w Hadze. Jego złapanie było jednym z największych sukcesów prokurator Carli del Ponte, która ściga bałkańskich zbrodniarzy wojennych. W ubiegłym tygodniu Gotovina zwrócił się z prośbą, aby trybunał pozwolił mu czekać na początek procesu...w domu, na dalmatyńskiej riwierze.

W czasie wojny z Jugosławią

Choć 52-letni dziś generał jest oskarżany o mordowanie ludzi i najcięże zbrodnie wojenne, dla wielu Chorwatów pozostaje bohaterem. Mi przychodzi do głowy inne określenie - pies wojny.
Taki jest cały jego życiorys. Jako niespełna osiemnastolatek, pod fałszywym nazwiskiem, wstapił do francuskiej Legii Cudzoziemskiej. W ciągu pięciu lat służby barał udział m.in. w operacjach w Dżibuti, Zairze, na Wybrześu Kości Słoniowej. Potem organizował bojówki paramilitarne w Argentynie i Gwatemali, wreszcie w czerwcu 1991 roku powrócił do kraju. Gdy Chorwacja ogłosiła niepodległość, odłączając się jednocześnie od Jugosłwaii, Gotovina tworzył Chorwacką Gwardię Narodową (ZNG), która stała się zalążkiem nowej chorwackiej armii, formalnie utworzonej w 1992 roku. Po wybuchu wojny walczył z siłami jugosłowiańskimi. Wówczas zaczyna się jego najbardziej mroczna karta, a przynajmniej najbardziej mroczna z tych poznanych...

Gotovina bił się w obronie Chorwacji, to prawda. Jednak metody stosowane w czasie operacji "Burza" przez jego ludzi , a możliwe, że i jego samego, - bicie, palenie, mordowanie - przypominają czasy nazistowskie. Przeprowadzanona latem 1995 roku akcja, której celem było wypędzenie chorwackich Serbów z Krainy, zakończyła się śmiercią co najmniej 150 osób i wysiedleniem 200-250 tys. 
Gdy w 2001 roku Gotovina został oskarżony o zbrodnie przeciwko ludzkości, natychmiast zapadł się pod ziemię. Wpadł przypadkowo, na Teneryfie. Posługiwał się fałszywym paszportem i miał przy sobie 12 tys. euro w gotówce.

Gotovina tuż po aresztowaniu na Teneryfie

Tym bardziej jego ostatnia prośba  o czekanie na proces w swym domu, w nadmorskiej miejscowości Pakosztane, wydaje mi się żenująca. Jeszcze bardziej bulwersujące jest to, że poparł ją rząd w Zagrzebiu, który zapewnił, że generał będzie dostępny na każde wezwanie trybunału, a w jego domu zostanie zainstalowany specjalny system elektroniczny, który będzie alarmował, gdyby przypadkiem więzień chciał uciec. 
Mam nadzieję, że Trybunał nie zgodzi się na prośbę Gotoviny. I tak wystarczy już, że  od lat robią go w konia Serbowie, którzy nie chcą wydać Radowana Karadżicia i Ratka Mladicia. Skoro Chorwat wpadł (w sumie to prawie spadł trybunalowi z nieba), najpierw warto go osądzić...

 
1 , 2 , 3
| < Sierpień 2007 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Zakładki:

"Oko na Bałkany" na ekranie
Przegląd filmowy Oko na Bałkany